Jakieś 5 miesięcy temu dodałem do oferty Mikrusa coś takiego jak "serwer testowy" - VPS za 7 PLN na miesiąc.
Właśnie sprawdziłem statystyki tej akcji i jestem pod wrażeniem. Konwersja, przychody i... ciekawa psychologia zakupowa 🧵 ↓
Wiele osób, które pierwszy raz słyszą o serwerach VPS od Mikrusa, ma obawy przed wydaniem nawet tych kilkudziesięciu złotych rocznie na coś, czego nie znają.
Dlatego mogą przetestować usługę za symboliczne 7 zł :)
Wygląda na to, że sporo osób właśnie z tego korzysta.
Okazuje się, że 42,7% osób, które kupiły testowego VPS-a, przechodzi na któryś z płatnych planów. Bardzo dobra konwersja.
W branży SaaS i hostingowej przeciętna konwersja z oferty testowej/darmowej na płatny plan to jakieś 3-10%, więc tutaj jest... kosmicznie dużo.
Utrzymanie takiego testowego VPS-a kosztuje mnie około 2 zł miesięcznie. To ważne, bo pokazuje, że nawet przy cenie 7 zł mam marżę (niewielką, ale jednak), a nie rozdaję produktu za darmo.
Ten mały detal związany z ceną ma znaczenie - zaraz wyjaśnię dlaczego.
Liczby po niecałych 5 miesiącach:
Przychód bezpośredni z testowych serwerów: ~3 800 PLN
Przychód z przedłużeń po miesiącu: ~17 700 PLN
Łącznie: około 21 500 PLN (zaokrąglone)
Zadowalający wynik.
Widzę tutaj ciekawą 'psychologię zakupową':
Serwer Mikrus 2.1 kosztuje 75 PLN rocznie. Klient boi się go kupić od razu. Kupuje więc testowy VPS za 7 PLN, testuje, podoba mu się i przedłuża za 75 PLN.
Płaci 82 PLN zamiast 75 PLN, które planował wydać (ale ma serwer na 13 msc.).
Innymi słowy: klient sam sobie podwyższa wartość koszyka o 7 złotych, bo potrzebował takiego 'bezpiecznego wejścia'.
To nie jest 'chytry trik marketingowy', a danie userom poczucia bezpieczeństwa - niewielka kwota, to niewielkie ryzyko.
Dlaczego 7 PLN, a nie darmowy trial? 🤔
Bo moje doświadczenie pokazuje, że ludzie nastawieni negatywnie (trolle, oszuści itp.) szukają opcji całkowicie darmowych.
7 PLN to próg, który zostawia ślad po płatności (widzę, kto płacił).
Odsiewa to sporą część nadużyć.
Oczywiście nie jest to rozwiązanie idealne - zawsze znajdą się osoby, które będą próbować coś zbroić, ale znacząco zmniejsza to liczbę problemów w porównaniu z darmowym trialem.
Czas poświęcony na walkę z abuserami też ma swoją cenę 🤷♂️
Dzielę się tym, ponieważ sporo osób oferujących produkty online zastanawia się, czy warto iść w free trial, freemium, czy może płatny okres testowy.
Testuję w swojej firmie zarówno płatne testy, jak i freemium - może kiedyś jeszcze napiszę o tym drugim.