"Nie jesteś wyjątkowy!" - brzmi prawie jak obelga, ale dla mnie to stwierdzenie było ważne i odblokowało mnie przy tworzeniu treści do netu, a później i komercyjnych projektów.
Już tłumaczę, o co chodzi 🧵 ↓
Gdy zaczynałem tworzyć treści do internetu, moim głównym blokerem było pytanie: czy to, co tworzę, komukolwiek się do czegoś przyda? Czy ktoś tego potrzebuje?
Na to pytanie nie znam odpowiedzi - może tak, może nie 🤷♂️
Profilaktycznie odpowiadałem: eee... pewnie nie.
Kolosalna zmiana nadeszła, gdy uświadomiłem sobie... brak własnej wyjątkowości.
Oczywiście mówi się, że każdy człowiek jest wyjątkowy i każdy z nas jest jak płatek śniegu, ale w praktyce takich Mrugalskich jak ja są prawdopodobnie tysiące - tylko inaczej się nazywają ;)
Istnieją ludzie, którzy mają te same problemy co ja, przechodzą przez bardzo podobne kroki w swoim życiu, spotykają się z tymi samymi kłodami rzucanymi pod nogi i często szukają dokładnie takich samych produktów i usług, jakich ja niegdyś szukałem.
Taki punkt widzenia sprawił, że otworzyłem się na tworzenie nowych treści i eksperymentowanie z projektami.
Nie było już pytań, czy to się komuś spodoba, ani czy to jest potrzebne.
Zacząłem tworzyć 'dla siebie'.
Gdy twórca mówi, że 'tworzy coś dla siebie', to często dostaje komentarze: 'jeśli naprawdę tworzysz dla siebie, to pisz do szuflady i nie publikuj w internecie'.
Nie o to chodzi. Tu chodzi o 'personę'. Tworzę dla osób takich jak ja.
Pierwotne pytanie o to, czy to jest potrzebne, czy się komuś spodoba itp., zmieniłem na nowe:
'Czy Mrugalski sprzed 3 lat, gdyby znalazł ten tekst/film/produkt byłby za to wdzięczny?'
Jeśli tak, to działamy.
Prawie dekadę temu projektowałem platformę 'Mikrus' (serwery VPS), bo zawsze chciałem, aby takie coś istniało.
Wierzyłem, że ludzi, którzy chcą tanio i łatwo tworzyć projekty w internecie, jest sporo. No i faktycznie - znalazłem ich kilkanaście tysięcy.
Nie zacząłem tworzenia hostingu od dostosowywania go pod potencjalnych klientów.
Zbudowałem projekt dla siebie - dostosowany do moich potrzeb sprzed lat. Taka zabawka, którą sam bym się cieszył i która umożliwiałaby mi szybsze tworzenie kolejnych projektów.
Wiedziałem, że takich ludzi jak ja jest pełno. Prawdziwym wyzwaniem było jednak do nich dotrzeć. Osiągnąłem to, realizując kolejny projekt.
Newsletter unknowNews - nie uwierzysz, kto wiele lat temu marzył o tym, aby treści z branży IT wpadały mu same na skrzynkę :D
Może warto przestać wmawiać sobie, że jest się absolutnie wyjątkową osobą, która musi tworzyć skrajnie wyjątkowe projekty?
Newslettery? Są ich miliony.
Hostingi VPS? Ich także nie brakuje na rynku.
Nie było jednak newslettera i hostingu "dla mnie".
Możesz stworzyć coś, co rozwiązuje Twój problem i szukać ludzi takich jak Ty.
To podejście NIE zwalnia z przeprowadzenia badania rynku, bo to, że tacy ludzie istnieją, jest pewne. Pytanie tylko, ilu ich jest 🤔